Moment blisko nieba, czyli fruwający fotograf ślubny ;-) / Flying “Moment” ;-)
dodano: 04.07.2010 | kategoria: O mnie / About me
Wreszcie to zrobiłem… Skok z moimi przyjaciółmi fotografami ślubnymi w tandemie ze spadochronu. Skok z wysokości 4 kilometrów i prędkość ponad 200 km/h.
Po raz pierwszy nie przejmuję się jakością zdjęć. Jak one powstały? Zobaczcie sami. Na ostatnim zdjęciu fotograf podleciał do mnie i trzymając mnie za rękę zrobił porządny portret. Zdjęcia wykonywane były za pomocą wężyka spustowego, który fotograf lecący naprzeciw mnie trzymał w… ustach. Boskie rozwiązanie, nie ma co…
Moje Pary uspakajam. Jestem cały i zjawię się na Waszych ślubach
Uczesany!






Komentarze (7)
Tags: fotograf, skok ze spadochronu
Komentarze:
# | 04.07.2010 | 20:44
Zdjecia super ! Pewnie przezycie tez, ale………
i tak ciagle uwazam, ze JESTESCIE SZALENI
# | 04.07.2010 | 22:14
Witamy wśród żywych
. Swoją drogą gratuluje odwagi
# | 04.07.2010 | 23:43
Grzesiek gratuluje odwagi…niesamowite!
# | 05.07.2010 | 08:28
Szacun, ale nie zaskoczyłeś mnie… czekam na kolejne pomysły!
# | 05.07.2010 | 09:25
WOOW
Grzesiek, nie wiedziałem, że lubisz takie extremy! Ja też marzę o takim skoku! Póki co mam zaliczone bungee
# | 05.07.2010 | 17:47
Ahaaa to znowu ja, bo zapomnialem. Chcialem kategorycznie zdementowac, ze kiedykolwiek byles uczesany
No chyba, ze ten podmuch powietrza troche Ci wlosy przylizal.
PS. Tera nie pozostaje Ci juz NIC, tylko namowic jakas Pare Mloda na taki skos – uhhh to bylby plener
# | 06.07.2010 | 19:12
Ja też chcę
Przyznaj się gdzie skakaliście i ile czasu potrzeba na załatwienie terminu. Łukasz skaczemy razem?